We wtorek, wspólnie z Mają i Michałem odwiedziliśmy (po kolacyjce w kozackiej Tabace) HardRock w celu przysłuchania się muzyce reggae. Bardzo podobał nam sie występ Paprika Corps, ten późniejszy – zdecydowanie słabszy (może z powodu braku żywiowołości) został prze Michała uwieczniony fragmentarycznie:
Niby zwykły dzień (wtorek), dowiaduję się po pracy, że idzeimy wieczorem do HRC na koncert… o nie! Ostatnia rzecz na jaką miałem ochotę po 12h dniu pracy. Okazało się jednak, że wcale nie było tak tragicznie. Co więcej muszę przyznać, ża Aformental ze swoimi dwoma naprawdę haryzmatycznymi liderami jest totalną bombą energetyczną!!! Szok!
ps. No i Łozo zgodził się na sesję z dziewczynami – jedną fotkę możemy pokazać