Październikowy rowerek

Październik30
http://www.gumowscy.com/wp-content/uploads/2008/10/img_5134-300x200.jpg

W tym temacie są dwie kwestie. Jedna dotycząca faktu, że jestem chwalipiętą ;-) rowerowym.

Osiągnięcie tej zawrotnej prętkości na rowerze górskim miało miejsce 26.10.2008 na serpentynie (tak wiem na mapie to tak nie wygląda, ale uwierzcie mi na słowo – górka jest niezła… i ma sporo zakrętów) pomiędzy miejscowościę Gniewino i Nadole (gmina Krokowa)

Link to mapy zumi

Wrażenie byly niezłe. Bez okularów raczej byłoby to nie możliwe… no i stestowana została nowa rama która mimo wszystko nie straciła sztywności (poprzednia przy prędkości 54km/h już robiła się “miękka”).

Druga sprawa to dzisiejsza przejażdżka po wawie. Wybrałem się tak koło godziny 18.00 i zauważyłem ciekawą rzecz. Nadal sporo ludzi jeździ na rowerkach. Jednak nie ukrywając jest to sport raczej męski i przeważnie po drodze spotykałem jednak mężczyzn. Dziś minąłem dwóch może trzech panów i ze trzy razy tyle kobiet… Czy ktoś mi powie o co chodzi?…

Dębki jesienią

Październik29

Tak jak prosił Dominik przedstawiam Wam Dębki jesienią… i to jaką!

Pierwsza przejażdżka do Białogóry. Po mniej więcej 4km robiło się na tyle ciepło, że spokojnie można było jechać w samej bluzie (bez kurtki)

Pogoda była niezła ;-) To jest stadnina koni w Białogórze. Niestety okazało się pomimo tego,  że umawialiśmy się tydzień wcześniej telefonicznie, że na koniach pojeździć się nie da… Przestroga na przyszłość.

Zawinęliśmy się więc na działeczkę, bo na szczęście dowiedzieliśmy się na miejscu, że można spróbować w stadninie pod Łebą :-)

No i udało się. Koniki ładne – mijscówka również. Mały zgrzyt tylko taki, że Dominika zaliczyła pierwszy upadek z konia. Objawy widać do dziś…

W drodze powrotnej do Dębek było tak:

To już następny dzień i wycieczka w kierunku Karwi… las niesamowity o tej porze roku…

Dokonaliśmy również małego włamu w miejsce, gdzie w sumie nie można wchodzić…

No i na koniec plaża i nowy przyjaciel Tifi:

Spotkaliśmy też takiego koleszkę :-) :

No i na koniec Młody, który nie próżnował:

Pełna galeria jak zwykle jest TUTAJ:

Dębki 24-25.10.2008

Zaginione zdjęcie Dominika

Wrzesień26

Ha! Udało się znaleźć dowód, że nasz Zioom Dominik jechał w maratonie na rowerze:

i jeszcze fotki Młodego G.:

i moje:

reszta z deszczowego Józefowa

Wrzesień24

Tak jak obiecałem poniżej fotki, które dają trochę więcej obrazu jak było na trasie… w roli głównej Young G.

Józefów

Wrzesień22

Lało cały tydzień… więc wiadomo co musiało się dziać na trasie maratonu MTB w Józefowie. Pojechaliśmy w trójke: Mateusz, Łukasz, Dominik z nastawieniem trochę innym niż zwykle bo obawialismy się, że mało będzie takich d…ili jak my, którzy o 9 rano w ulewną niedzielę jadą ścigać się na rowearach. Okazało się, że w sumie było prawie 1000 osób o podobnych planach :-) . Ja z Mateuszem, szczęśliwie ukończyliśmy rajd. Niestety pecha tym razem miał Domink na 7. kilometrze złapał gumę, a potem drugą i wyścig dla niego się zakończył. Niezły fotki z trasy są tutaj. Pokazują co się działo :-)

Trochę fotek jeszcze dojdzie… ale póki co nie miałem czasu ich przygotować.

w kategorii Rowery | 2 Komentarzy »

Wrażenia po weekendzie

Wrzesień16

Wyjątkowo zimny ten wrzesień. Wykapałem się tylko w jeziorze, w Bałtyku pomimo, że woda w sumie odczuwalnie nie była taka zimna to jednak nie zachęcała do kąpieli. Standardowo było grane jedzenie u Ewy. To jest swoją drogą swoisty fenomen. Kanjpa w której bez względu na porę roku w weekendy jest full ludzi. A przypomnijmy jest trochę oddalona od większych miejscowości. W każdym razie moim zdecydowanym faworytem tym razem był móżdżek :-) pycha!!!

W sumie poza tym udało się bez ekscesów :-) Chociaż jest kilka ciekawych tematów. Pierwszy to sprawa kontuzji, pod tym względem było ciekawie. Młody (kostka – wiadomo, co i jak), Żółw (kostka – podobnie do Młodego), Gumowska (kostka, w sumie nie wiemy jak). No ale towarzystwo swoją drogą, jak na formę po wakacjach to się nie popisało, wycieczka do Białogóry skończyła się tym, że trzeba było po ekipkę samochodem z Dębek podjechać ;-) . Byłbym jednak nieuczciwy gdybym nie wspomniał, że znaleźli się tacy co wrócili. I to przez ostatnie parę km zupełnie po ciemku.

Dotrzymaliśmy również wieczornej tradycji grania w mafię. Chociaż coraz ciężej idzie utrzymanie porzadku, poza tym znamy się na tyle, że od razu wiadomo kogo eliminować. Ponieważ tym razem zabrakło Dominika – na pierwszy ogień przeważnie szła Basia.

Następny wyjazd to chyba niestety dopiero w nowym roku, ale na pewno damy znać gdyby coś się zmieniło.

Poniżej galeria fotek (trzeba kliknąć w zdjęcie):

Konkurs na nazwę dla teamu rowerowego

Wrzesień10

Dominik zapodał dobry pomysł z konkursem na nazwę teamu rowerowego. Krótki opis: amatorski team rowerów górskich. Aktualny squad: Dominik S., Dominika S. Łukasz G., Mateusz G. Proponujęm żebyśmy zamieszczali propozycję nazw w komentarzach do tego postu.
Poniżej film, który pokazuje, że na wszystkich osób nie jeżdżacych również będziemy mieli zajęcia na trasie:

Ps. oczywiście dla zwycięzcy (czyli osoby która wymyśli najfajniejszą nazwę) ufundowana została nagroda niespodzianka.

ps2. termin zamkniecia konkursu: 31 września 2008

w kategorii Rowery | 6 Komentarzy »

Wrażenia po Józefowie

Wrzesień8

Podstawowa sprawa jest taka, że Dominika, Młody i Dominik zadebiutowali w maratonie rowerowym udanie :-) (przypominam, że zawody w Modlinie były zawodami typu XC). Dojechali do mety. Dominika pewnie z mniejszymi przeszkodami niż Dominik, ale za do trzeba otwarcie wszystkich poinformować, że Dominik jechał w prawie 2x dłuższym dystansie. Młody – również debiut na trasie typowego maratonu – także dojechał do mety i to w niezłym czasie. Gratulacje :-)

Zawody były ogólnie trudne szczególnie jak na pierwszy raz. Upalna sierpniowa niedziela (swoją drogą to ostatni raz pamiętam, że było tak pod koniec czerwca) + dosyć górzysta trasa w piachu na kolana i z masą korzeni na drodze. Ja sam widziałem ze 3 gleby… w jednej, niegroźnej uczestniczyłem ;-)

Next start już 21.09 (niedziela) w Piasecznie. wybieramy sie podobnym składem, który mamy nadziję również się tym razem powiększy.

No i na koniec trochę fotek:

Młody z Dominiką byli na mecie pierwsi:

Braciszek miał zrobić mi zdjęcia jak wjeżdżam na metę. No i zrobił (jedno jedyne, ale za to jakie!):

Trochę piachu w zębach:

Dominik nadjeżdża:

Trochę się kolega zmęczył…

I na koniec cała ekipa w kolejce po tradycyjny rowerowy makaron z sosem typu bolognese:

A na koniec fotka ze strony Mazovii – Dominik tuż za peletonem :-)

TUTAJ jest trochę fajnych fotek, jakby ktoś chciał zobaczyć jak to ogólnie wyglądało.

MTB – Józefów

Wrzesień5

Elo,

chciałem poinformować, iż zachęceni ostatnimi zawodami w Modlinie także w ten weekend nasz rowerowy team: Dominik, Łukasz, Mateusz. Tym razem jest to pełno wymiarowy maraton. Jest dystans Hobby, więc reszta naszej ekipy może się także sprawdzić. Szczególnie polecam panom i paniom, którzy jeszcze się wachają, a mieli wcześniej takie plany. Żółwiu?…. Adaś?…. Piotr…? Dominiczka? :-) Manfred z kontuzją pleców to chyba odpada ;-)

Generalnie mamy rzut beretem. Deklarować się kto ma ochotę na trochę przygody w niedzielę!!!?

Wszystkich pozostałych gości również zapraszamy – będzie okazja do spotkania.

Poniżej plan:
start:
07.09.2008 (niedziela), godz. 11.00, Józefów, ul. Kardynała Wyszyńskiego 1 (na przeciwko stacji PKP Józefów, na wysokości urzędu gminy)

limit wjazdu na drugą pętle: 14.00

dystans:
- 18,7 km – hobby (runda skrócona)
- 53,1 km – mega (jedna runda)
- 87,5 km – giga (dwie rundy)
bufety: 2 na dystansie Mega, 4 na dystansie Giga (oraz na linii mety)

charakterystyka:
Trasa szybka, aczkolwiek występują częste gwałtowne podjazdy i zjazdy, drogi i ścieżki leśne, szutry, krótkie odcinki asfaltu.

stopień trudności: 3

opony: semi-slick

biuro zawodów: Józefów, ul. Sikorskiego (na przeciwko stacji PKP Józefów, na wysokości urzędu gminy)

program zawodów:

sobota (06.09)
• godz. 16.00 – 20.00 zapisy w Biurze Zawodów,
niedziela (07.09)
• godz. 7.00 – 10.00 zapisy w Biurze Zawodów,
• godz. 10.30 – ustawianie zawodników w sektorach startowych,
• godz. 11.00 – start maratonu, dystanse Mega i Giga,
• godz. 11.10 – start maratonu, dystans Hobby,
• godz. 11.30 – 15.00 – imprezy towarzyszące dla kibiców,
• godz. 16.00 – rozpoczęcie uroczystej dekoracji,
• godz. 18.00 – imprezy towarzyszące dla wszystkich uczestników Mazovia MTB Marathon.

w kategorii Rowery, Sport | 1 Komentarz »

Po zawodach

Sierpień30
Po zawodach

Po zawodach

Pojechali, zobaczyli, wystartowali… Na pudło wskoczyć się tym razem nie udało.

Dotychczas miałem okazję startować w zawodach typu maraton. Okazało się, że zabawa w XC to trochę inna bajka. Trasa miała w sumie 20km (tyle zanotował mój licznik), jedna petla koło 4 km. Startowaliśmy w dystansie 6 pętli, ale niestety żaden z nas nie zrobił wszystkich 6. Powód. Każdy został zdublowany :-) przez czołówkę. Moja średnia z trasy to niecałe 19km/h chłopaki z czołówki zrobili chyba koło 22km/h co oznacza, że dogonili mnie na 4 okrążeniu. Wyścig kończy się gdy pierwszy zawodnik wjedzie na metę więc nie udało mi się dobrnąć do 6 okrążenia.

Co co samej jazdy XC to muszę przyznać, że łatwa nie jest. Błoto, górki, podjazdy bardzo mało płaskich prostych odcinków i wszystko robione w szybkim tempie (w sumie to kolarski sprint terenowy). Chłopaki (Dominik i Mateusz) mieli dość ciężki orzech do zryzienia… jak na debiut… w sumie ja w XC też debiutowałem, ale zawody jednak nie pierwsze.

Reasumując. W tej chwili ważę koło 94kg, mój rower koło 10kg, ciuchy i bidon z piciem +3kg, razem: 107kg.

Koleszka który wygrał ważył może z 55kg + rower koło 8kg + bidon i ciuchy koło 1,5kg razem: 64,5kg

Wiozę niestety koło 40kg dodatkowego balasu w postaci czterech liter i maćka więc… pudło póki co poza zasięgiem :-)

Poniżej jeszcze parę fotek:

Za tydzień startujemy w pełnoprawnym maratonie w Józefowie.

« Older EntriesNewer Entries »