Po sylwestrze

Styczeń6
http://lh5.ggpht.com/_xOry1thyTv4/SWKMItK5BuE/AAAAAAAAEWE/jVNBSq_T2d8/s160-c/PrezentGwiazdkowy.jpg

Trochę minęło od ostatniego postu za co bardzo wszystkich przepraszam. Zacznę od tego, że moje tegoroczne święta planowałem rozpocząć normalnie we wtorek (23.12) o godzinie 17.00. No i było całkiem blisko gdyby nie fakt, że o godzinie 17.30 leżąc już na kanapie w dreskach przed TV zadzwonił telefon… Dostaliśmy zlecenie typu emergency do wykonania przez święta – dokładnie na 2 stycznia. Z jednej strony super, ale z drugiej dramat. Tak więc w zasadzie do 16.00 w środę byłem w pracy. Pierwszy dzień świąt trochę krócej, wyskoczyłem pocieszyć się trochę nowym prezentem gwiazdkowym (postaram się dołączyć jeszcze zdjęcie wszystkich prezentów – trzeba przyznać, że Święty Mikołaj ledwo wszedł do komina):

Prezent gwiazdkowy :-)

Drugi dzień świąt również cały w firmie podobnie jak weekend (w sobotę wyszedłem z biura o 1.00 w nocy) i poniedziałek do godziny 12.00

Normalnie tragedia, wszystkiego miałem już dosyć po uszy. W końcu jednak udało się zapakować, zebrać resztki sił i wyruszyć w trasę na morze. Tak – morze. Niestandardowe miejsce na sylwestra, ale dopisała ekipa więc było super. Skład zabawy sylwestrowej 2009 w Dębkach:

Łukasz, Dominika, Mateusz “Młody”, Gosia “Małga”, Michał “Ciacho”, Maja, Dominik i Dominika, Ania, Ewelina, Monika, Robert, Judos, Asia

Jak było oceńcie sami:

Dębki – sylwester – poranek
Dębki – sylwester 2008/2009

No i na koniec jeszcze tapetka:

Życzę Wszystkim dużo szczęścia w Nowym Roku!

Kryzysu w 2009 nie ma i nie będzie ;-) Chyba że bardzo wszyscy będziemy chcieli żeby był i wspólnymi siłami przyciągniemy go wprost do naszych domów i firm!!!

Sportowa sobota

Listopad9

Pomimo, że poranek nie był wymarzony – zimno szaro i ponuro to postanowiliśmy z Dominikiem ruszyć jednak na zaplanowany trip rowerowy do Kampinosu. Z małym opóźnieniem bo około 11.00 ruszyliśmy w trasę. Temperatura koło 7 stopnii w sumie nie była taka straszna. Jesień w parku wynagradza wszystko, a singletracki pokryte liśćmi nadają się idealnie do rozwijania prędkości pow. 25km/h

To były chyba okolice Palmir.

Droga powrotna. 5 min później jechał tymi torami ten oto potwór:

No i na koniec się rozjaśniło i zrobiło całkiem ładnie:

Poza tym, że Dominiki będzie miał coś do opowiedzenia na temat Polskiej Myśli Budowniczej :-) Obiecał, że napisze…

No i tak sobie w ciągu 3h zrobiliśmy 60km i wróciliśmy szczęśliwi na Bemowo.

Dodam jeszcze, że tego samego dnia o godzinie 20.00 wygraliśmy (Kanibale) mecz, w dogrywce :-) Dzięki koledze z drużyny przeciwnej, który przy stanie 49:49 i 0.0 czasu do końca nie trafił dwóch osobistych ;-) Ja ustaliłem swój osobisty rekord rzutowy w tym sezonie całe 15pkt :-) (w tym jedna trójka, chyba 4 razy za 1 i 8 pkt z gry ze skutecznością 100%)

Dębki jesienią

Październik29

Tak jak prosił Dominik przedstawiam Wam Dębki jesienią… i to jaką!

Pierwsza przejażdżka do Białogóry. Po mniej więcej 4km robiło się na tyle ciepło, że spokojnie można było jechać w samej bluzie (bez kurtki)

Pogoda była niezła ;-) To jest stadnina koni w Białogórze. Niestety okazało się pomimo tego,  że umawialiśmy się tydzień wcześniej telefonicznie, że na koniach pojeździć się nie da… Przestroga na przyszłość.

Zawinęliśmy się więc na działeczkę, bo na szczęście dowiedzieliśmy się na miejscu, że można spróbować w stadninie pod Łebą :-)

No i udało się. Koniki ładne – mijscówka również. Mały zgrzyt tylko taki, że Dominika zaliczyła pierwszy upadek z konia. Objawy widać do dziś…

W drodze powrotnej do Dębek było tak:

To już następny dzień i wycieczka w kierunku Karwi… las niesamowity o tej porze roku…

Dokonaliśmy również małego włamu w miejsce, gdzie w sumie nie można wchodzić…

No i na koniec plaża i nowy przyjaciel Tifi:

Spotkaliśmy też takiego koleszkę :-) :

No i na koniec Młody, który nie próżnował:

Pełna galeria jak zwykle jest TUTAJ:

Dębki 24-25.10.2008

Galeria fotek ze ślubu

Październik20

Chwilę zabrało, ale w końcu się udało :-)
Dodam tylko tyle, że wesele odbyło się w hotelu Windsor w Jachrance koło Wwa. Michał (dla niewtajemniczonych – Ciacho – mój serdeczny przyjaciel jeszcze z czasów spacerów w wózkach po parku Skaryszewskim) oraz Maja zostali małzenstwem 18.10.2008 (Sobota) o godzinie 15.30 w Kosciele MBNP na Saskiej Kępie. Wesele odbyło się w miejscu bajecznym… podświetlonym z zewnątrz – wieczorem wyglądało na prawdę pięknie :-) Do tego środek hotelu również piękny. No i jeszcze dodam, że wybór ciast był taki, że wyszedłem kwadratowy… no i nieźle dałem w palnik przy pomocy 7up’a :-)

Podsumowując: było super – zobaczcie sami na zdjęciach.

Slub Maji i Michała
Slub Maji i Michała

Zdjęcia ze ślubu Maji i Michała

Październik19

Wszystkiego najlepszego na nowej drodze kochani!!!

Wrzucamy fotki ze ślubu:

Jeszcze dziś dodamy całą galerię (ponad 500 fotek)

Rumunia

Październik12

Tym razem postanowiłem pokazać Wam coś trochę innego. Dostałem od naszego zioma Michała niesamowite fotki z jego wyprawy 4×4 do Rumunii. Myślę, że się nie obrazi jeśli się nimi podzielę bo naprawdę warto!

A tutaj cała galeria:

u Martusi

Październik11

Zeszyły weekend mieliśmy porzyjemność spędzić wraz z Młodym, Małgą i Badim u Marty. Piękny domek połozony w sumie niedaleko od W-wa, tuż obok lasu i dzikiej przyrody :-) Ja co prawda trochę chory, ale świerze powietrze dobrze mi to w sumie zrobiło. Nie muszę dodawać, że balanga w wykonaniu co po niektórych :-) trwała do późnych godzin nocnych. Zresztą relacji w formie foto jest:

poniżej kilka fotek:

A tutaj jest CAŁA GALERIA

u Martusi – 04-10-2008

Kawalerski skok

Październik10

Po lekkim opóźnieniu udało się przejąć pierwszą partię z niespodzianki jaką sprawili mi koledzy z okazji “Dnia Kawalerskiego” – miejsce: Chrcynne pod Warszawą, data: tydzień przed ślubem.

Naprawdę ciężko mi się oddychało ;-)

Zegrze

Październik1

Niby zwykły wtorek, ale w sumie na koniec dnia wydarzyło się coś niespodwiewanego. Pojechaliśmy o 22.00 nad Zegrze. Było całkiem fajnie :-)

Poniżej kilka fotek:

Taki mały wakacyjny akcent.

Wrzesień29

Zawieruszyło mi się zdjęcie, które miałem wstawić jakiś czas temu. W temacie oczywiście Dębki i kompani moich wakacyjnych szaleństw przez długie lata dzieciństwa. Pozdrawiam chłopaki serdecznie i mam nadzieję, że uda się jakoś w nadchodzącym sezone spotkać – zdjęcie zrobił Guma senior, mnie w tym czasie niestety nie było w Debkach :-(

Na fotce od lewej: Janek, Maciek, Tomek “Kurczak”

« Older EntriesNewer Entries »