Małżeństwo się opłaca
Oto tegoroczne prezenty w zestawieniu całościowym. Nic tylko się żenić i za mąż wychodzić
Oto tegoroczne prezenty w zestawieniu całościowym. Nic tylko się żenić i za mąż wychodzić
Ponieważ Święta Bożego Narodzenia zbliżają się nieuchronnie (dla mnie póki co oznacza to niemiłosierne kolejki we wszelkich sklepach i centrach handlowych – Rafał dokładnie wie co mam na myśli
Więc w tym roku polecam zakupy przez Internet. Np.:
http://www.sneakerfreaker.com/



Kozacki sweterek

ten również:

I do tego oczywiście wypasiony zegarek:



a… i jeszcze dobra gatunkowo, gustowna i nierzucająca się w oczy bluza:

No i na koniec coś dla domu:

Jest w zasadzie tylko jedna zasada, odmienna od standardowych metod związanych z tytułami naukowym. MBA nie jest tytułem naukowym więc umieszczamy go po przecinku, po nazwisku, czyli tak:
Imię Nazwsko, MBA
np. Łukasz Gumowski, MBA
ps.
Internet to takie fajne narzędzie, które pozwala, no to żby wiele interesujących rzeczy o zachowaniach i pragnieniach ludzikich ujrzało światło dzienne. Przeglądam statystyki tej strony dosyć dokładnie i ostatnio trafiłem na zapytanie wyszukane przez google, które brzmiało:
gdzie na wizytówce umieszczać tytuł mba
Okazuje się, że po jednym wpisie na blogu gumowscy.com to pierwsza strona, która odpowiada na to ważne pytanie
Tak dla przypomnienie i rozładowania ciężkiego tygodnia:
No i jeszcze coś na co trafiłem przypadkiem
Oczywiście bez podtekstów politycznych. Chodzi mi tylko o sam pomysł… ![]()
Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą dobrze, ze nie jestem formalistą (pomimo wykształcenia i może dlatego nie zostałem prawnikiem). Dlatego nie będę może dokładnie rozpisywał się czemu zabrało to tyle czasu (późno odebrałem dyplom z UW z przyczyn związanych z samym procesem wydawania dyplomów na UW, który jest długi no i jeszcze jakieś tam rozliczenia z biblioteką
. W każdym razie dziś odebrałem dokumenty potwierdzające zakończenie studiów MBA
w końcu:
A to moja uczelnia: http://www.biznes.edu.pl/
ps. Muszę dodać, że fotka była z czasów jak ważyłem jakieś 15kg więcej niż teraz
Komentarz Taty pod postem dotyczącym jazdy na rowerze sprawił, że poczułem ochotę dłuższej wypowiedzi:
mieczysław Napisał:
o swoich wynikach w życiu, zawodzie i sporcie należy informować, mówić i poprawiać, co stanowi radość i sens życia. Polacy najczęściej narzekają i opowiadają o swoich problemach, chorobach lub nieszczęściach, aby szukać współczucia i pocieszenia. A tak na marginesie, w młodym wieku uprawiałem wyczynowo kolarstwo i w wieku 14 lat, przejechałem w siedem dni samotnie trasę w-wa, lublin, kielce, częstochowa, wrocław, poznań, w-wa, i tylko brak środków na szytki zmusił mnie do powrotu do warszawy.
ps. polecam książkę Eddy Merksa, moje początki, w której opisuje swoje początki w Belgii, osiągał w górach podczas zjazdu 130 km/h, na rowerach z lat 70.
pozdrawiam mieczysław
Bardzo dziękuję za wsparcie.
Faktycznie nie wiem czemu tak jest, ale w naszym kraju chwalenie się jest czymś postrzeganym negatywnie. Co więcej niestety odbieram często tego typu “wibracje” w otaczających mnie społecznościach. Tymczasem w wielu krajach takich jak USA (nie byłem, ale wiem o tym z pierwszej ręki) ludzie od małego są tego uczeni i cieszą się ze swoich sukcesów właśnie w ten sposób, że komunikują je innym.
Prosty przykład.
Na zachodzie i w Stanach na wizytówkach ludzie którzy zrobili po studiach tytuł MBA wpisują go sobie za nazwiskiem w taki sposób: Łukasz Gumowski, MBA. Co więcej zdarza się np. że wpisuje się już sam fakt uczęszczania na kurs: Łukasz Gumowski, MBA Cand. U nas już nie raz spotkałem się ze zdziwieniem, że chwalę się moim MBA gdzie się da – w stopce maila, na wizytówce.
JAKO OSOBA ZAJMUJĄCA SIĘ PROFESJONALNIE MARKETINGIEM UWAŻAM ŻE TO ŻADEN OBCIACH. TEGO TYPU RZECZY POMAGAJĄ W KONTAKTACH MIĘDZYLUDZKICH I PROMUJĄ POZYTYWNIE MOJĄ OSOBĘ.
Drugi przykład. Blogowanie. To tak na prawdę nic innego jak odpowiedź technologi na ludzką potrzebę dzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami, przeżyciami itd. Po co? Żeby pokazać, że jest się kimś i ma się coś do powiedzenia czy pokazania. Czy to jest złe? Nie. Czy to jest chwalenie się? Tak i to w czystym wydaniu. Dzięki mojemu blogowi wiele osób, których nie znam ma możliwość poznania mojej osoby. Dzięki niej mogę uwiarygodnić siebie i swoją rodzinę w wirtualnym świecie. Coraz częściej moje kontakty ograniczają się do maila i telefonu (w szczególności te profesjonalne). Chcę jednak, żeby różne osoby, z którymi nie mogę się spotkać na co dzień mogły dowiedzieć się czegoś więcej o mnie jako o człowieku.
Reasumując. Nie przestanę się chwalić. Co więcej będę do robił tak długo jak będę chciał i na szczęście nikt nie może mi tego zabronić. Sprzedaję pośrednio ludziom różne produkty i idee więc nie widzę powodu dla którego i siebie mam nie sprzedawać w sposób ciekawy i oryginalny a przede wszystkim skuteczny.
Zachęcam wszystkich! Chwalcie się ile wlezie! (jak ktoś będzie chciał to nawet pomogę z założeniu własnego bloga!)
Łukasz Gumowski, MBA, mgr nauk prawnych, właściciel , dyrektor działu marketingu, dyrektor kreatywno / artystyczny, szczęśliwy mąż, syn, wnuk, abstynent i 750. zawodnik na 2425 startujących w maratonach rowerów MTB
ps. Proponuję zabawę. Niech każdy oglądający tę stronę wpisze w komentarzach (możecie przecież anonimowo – chociaż myślę że to tchórzostwo) coś czym chce i może się pochwalić. Na bank każdy coś takiego ma. Ja wstawię potem ilość odwiedzin unikalnych użytkowników w 3 dni wyświetlania tej strony) Porównamy. Zobaczymy… co każdy sam sądzi na swój temat?… i ilu/ile jest odważnych
W temacie żon nasz ziom Maniek wypowiedział się ostatnio bardzo ciekawie i podesłał fotki. Cytuję
“Jakby ktoś szukał życiowej partnerki to mam dla was kandydatkę.”
Ja tylko dodam, że to jest właśnie idealny strój na przechadzkę po górach!
Nie ma to jak żyć w kraju, w którym wszyscy wierzą w swoje możliwości… Masakra!
Dominik stowrzył bardzo ciekawy wpis na naszej stronie firmowej:
http://www.plej.pl/obamamercial.html
Polecam.
Dziś dzień wpisów z pogranicza socjologii i psychologi tłumu
Na pierwszy rzut ciekawostka z Internetu. Czy ktoś z Was próbował kiedyś wpisać w google hasło “żona”
Oto pierwsze wyniki:
Normalnie dramat z tymi żonami!
Oczywiście z wyjątkiem mojej
Normalnie