Błoto
Tak po maratonie wygądała Dominika
A tutaj jeszcze przed deszczem:
a to moja fotka, jeszcze zanim zaczęło padać:
A tak po dojechaniu na metę:
Tak po maratonie wygądała Dominika
A tutaj jeszcze przed deszczem:
a to moja fotka, jeszcze zanim zaczęło padać:
A tak po dojechaniu na metę:
Ja nie startowałem bo wakacje
Ale mam taką ciekawostkę maratonową – kilka lat temu jeździłem sporo z kolegą, od tego czasu obaj się dosyć styliśmy z tym że on zdecydowanie bardziej…
Namawiałem go że fajnie jest na maratonach itd ale mówiłem żeby pojechał hobby – pojechał mega.
Czas 7:10 minut :O – czas wg jego pomiarów bo na maratonie zwinęli już stanowiska pomiarowe i w wynikach ma “nie ukończył”
Po prostu szok.
A dlaczego Dominika ma nr. 480 a ty 1307? Czy ona jest wyżej w rankingach?
Numer nie ma znaczenia w klasyfikacji. Jak się zwalniają czasem numery to przydzielają je następnym zawodnikom. Dominika faktycznie ma numer wyjątkowy, bo trzycyfrowe to już rzadkość
Klasyk!
Marcin,
normalnie dla kolegi wielki szacun! Bo jak na debiut to naprawdę dostał warunki full hardcore! Gorzej być już nie mogło! Ale wydaje mi się z z takim czasem to końcówkę już szedł… Swoją drogą myślę, że nie był jedyny… widziałem sporo ludzi idących. Więc piona – niech jeździ i śmiga do Ełku w następny weekend! Spora ekipa się szykuje… wybieramy się w czwartek więc może będzie w końcu można zrobić jakieś spotkanie towarzyskie całej EKIPY
obejrzałem te zdjęcia i rzeczywiście warunki do jazdy nawet relaksowo, nie były dobre, ja muszę jeszcze potrenować i przyszykować rower na takie warunki,
pozdrawiam mietek
Więcej zdjęć jak było jest tutaj