No i od tego Twojego blogowania pojechalem maraton dzisiaj w piasecznie… Tam jezdza nie ludzie a jakies maszyny. Goscie mieli taki sam czas na dystancie giga co ja na mega… Biore sie za treningi…
No i bardzo dobrze!!! Musimy w takim razie się na jakiś wspólny trening / wypad umówić. A co do maszyn to b. podobnie wyglądał mój debiut w zeszłym roku w Kampinosie (nawet miałem podobny czas do Ciebie) i moje wrażenia były podobne. Ale powiem Ci więcej – nadal mimo, że już trochę lepiej mi idzie, uważam, że kolesie którzy wygrywają giga to są maszyny
No gdyby nie to guma to byłby mój najlepszy wynik. Sam pożyczyłem pompkę na 7km, a potem na te 10km przed metą przydałaby się Straciłem myślę koło 10min w sumie. Forma jest, ale też sporo się do niej przygotowuję. Ze 300km tygodniowo staram się jeździć
No i od tego Twojego blogowania pojechalem maraton dzisiaj w piasecznie… Tam jezdza nie ludzie a jakies maszyny. Goscie mieli taki sam czas na dystancie giga co ja na mega… Biore sie za treningi…
No i bardzo dobrze!!! Musimy w takim razie się na jakiś wspólny trening / wypad umówić. A co do maszyn to b. podobnie wyglądał mój debiut w zeszłym roku w Kampinosie (nawet miałem podobny czas do Ciebie) i moje wrażenia były podobne. Ale powiem Ci więcej – nadal mimo, że już trochę lepiej mi idzie, uważam, że kolesie którzy wygrywają giga to są maszyny
Opublikowali wyniki…. Powiem szczerze, że gratuluje formy jak masz taki czas ze złapaną gumą…
No gdyby nie to guma to byłby mój najlepszy wynik. Sam pożyczyłem pompkę na 7km, a potem na te 10km przed metą przydałaby się
Straciłem myślę koło 10min w sumie. Forma jest, ale też sporo się do niej przygotowuję. Ze 300km tygodniowo staram się jeździć
Bez złapania gumy mogłaby być 50. w M2. Zawalczysz w Kampinosie. Poza tym jak już raz złapałeś, to limit pecha wyczerpałeś.
No właśnie koniec z pechem. Każdą gumę łapie się tylko i wyłącznie na szczęście:)
Ania ma 100% racji:-)))
Jest tajny plan żeby w Kampinosie spróbować Giga
No miejmy taką nadzieję. Dziś zerwałem łańcuch… Więc już co złe na ten miesiąc wyczerpałem