Maj25
No i padł w niedzielę nowy rekord. 118km w ciągu… 6h. Wybrałem się na oficjalny objazd dystansu giga (86km) przed maratonem w niedzielę… Ponieważ pojechałem bez samochodu to droga dojazdowa do WAT’u (tam był start i meta) spowodowała że dystans się trochę zwiększył. Wrażenia? Ciężko… czułem się prawie jak na maratonie. Ekipa jechała w swoim tempie releksacyjnym co oznaczało, że dla mnie był to prawie wyścigowy objazd. Średnia z pętli koło 22km/h. Miałem okazję zamienić parę słów z Panem Zamaną
Bardzo sympatyczny człowek no i nadal, pomimo, że już na sportowej emeryturze wspaniały kolarz. Miałem okazję podpatrzeć co i jak. Górki, które dla mnie są nie do podjechania, dla niego są raczej luźne
Share on Facebook
Maj23
W dzień wyglądał to fatalnie. Wieczorem już lepiej
Share on Facebook
Maj22
W naszej lokalnej Almie stoi maszyna z takim brandingiem… Rozumiem w jakim innym sklepie inna marka… Ale Cola w Almie?… Ktos mi to wytlumaczy?…
Share on Facebook
Maj20
Stało się. Długo się wzbraniałem, ale z przyczyn zawodowych w końcu musiałem założyć sobie konto w kolejnym serwisie społecznościowym. Generalnie grono – lipa, facebook – fajny
Miłe zaskoczenie.
Profil użytkownika Łukasz Gumowski

Utwórz swoją wizytówkę
Share on Facebook
Maj19
Gdzie bylo robione to zdjecie?
Share on Facebook
Maj17
Zdjęcie jest czarno – biale bo kolorowo nie bylo. Guma zlapana na 10km przed meta. No cóż… Taki sport
Share on Facebook