Modelarstwo

Kwiecień27

Jak byłem trochę mniejszy bardzo fascynowało mnie modelarstwo. Szczególnie to kartonowe. Nadal czase z Bratem i Ojcem jeździmy pobawić się jakimiś modelami (ja preferuję auta, ojciec z bratem helikoptery). Co jakiś czas w wilanowie pojawiają się też zapaleńcy z modelami samolotów. Był kiedyś kolesi z modelem miga 29 który był napędzany normalnym (w wersji mini) silnikiem odrzutowym. Taki model kosztuje pewnie kilka tys. zł :-) nie mówiąc że to pewnie pół roku pracy żeby go wykonać… Raz widziałem, jak koleś z modelem który był podobnej klasy miał nieoczekiwane “lądowanie”. Oczywiście skończyło się na połamanych skrzydałach itp. Kolejne pół roku zabawy w warsztacie… Ciekaw jestem czy goście od tego modelu denerwują się jak puszczają go w powietrze:

w kategorii Inne | 1 Komentarz »

Wodowanie

Kwiecień24

Udało się uchwycić fotografowi za co bardzo dziękuje :-)

Stary ale jary

Kwiecień23

Kiedyś (liceum, pierwsze lata studiów) trasa z Saskiej Kępy do Góry Kalwarii na rowerze zabierała cały weekendowy dzień. Wybraliśmy się raz z Dominikiem to jechaliśmy z przystankami koło 5h. Dziś (już prawie 30 wiosen na karku) wybrałem się po pracy w tą samą trasę. 73km. Czas: 2h 31min. Średnia prędkość 29km/h. Rower: MTB na zwykłych górskich semislickach 2.10 :-) Jak widać mając 30 chyba jestem bardziej wysportowany niż za małolata :-]

Upadek polskiego kolarstwa

Kwiecień23

Komentarz Ojca (WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z OKAZJI IMIENIN!!!) do poprzedniego postu skłonił mnie to napisania paru słów na temat kolarstwa na naszym kraju.

Wszyscy głoszą upadek polskiego kolaratwa (niestety w przypadku tego zawodowego to w dużej mierze jest to prawda). No właśnie my z Dominikiem trenujemy po to żeby w końcu coś z tym zrobić :-) A tak na poważnie to czytałem dużo o tym w magazynach rowerowych – jest duży problem. Wiadomo o co chodzi – nie ma kasy… Warto jednak zastanowić się na takim fenomenem: na każdym maratonie (a mówię tylko o serii Mazovii) z tygodnia na tydzień jest coraz więcej ludzi. W Otwocku samych startujących było 1400 zawodników + do tego kibice, rodziny i cała reszta to spokojnie koło 3000 ludzi gromadzi się na amatorskich zawodach!!! Jednego dnia. Co dwa tygodnie! A takich maratonów jest w naszym kraju kilka albo nawet i kilkanaście. Łatwo policzyć ile ludzi jest zaangażowanych w Polsce w rowery w formie amatorskiej, ale jednak mocno sportowej. Patrząc na sprzęty na których ludzie jeżdżą to włos się czasem na głowie jeży. Już kilka razy widziałem rowerki pod 20 – 30 tys. złotych. A takich za 6 – 10tys. jest na maratonach mnóstwo. To oznacza, że ludzie mają dużo pieniędzy na swoją pasję i chętnie je wydają. Do tego jest ich naprawdę dużo. Jeżdżąc po ściezkach rowerowych mijam średnio 2 – 3 ludzi z maratonów (wnioskuję po koszulkach, chipach itp) a rowerzystów zwykłych kilkadziesiąt. Nie będe dodawał, że jest jeszcze Maja Włoszczowska (srebro z Pekinu w MTB). Porównajmy to z rzeszą koszykarzy (taaa wybrałem się na boisko Prusa w poniedziałek o 17.30 – piękna pogoda, ale byłem sam !!!. Na piłce nożej się nie znam, ale jakoś wielu piłkarzy też tam nie było.). W lidze UNBA co weekend jest rozgrywanych koło 20 meczy w każdej drużynie jest koło 7 osób czyli 140 osób co weekend. W wwa są dwie ligi czyli można założyć, że w kosza gra koło 300 osób (ligowo) w weekend. W porównaniu do MTB to jest nadal bardzo mało… Innych tego typu przykładów można szukać i pewnie okazałoby się, że trudno znaleźć bardziej popularny sport uprawiany w PL niż właśnie rower…

Jeszcze kilka fotek z Otwocka

Kwiecień21
Guma

Podjazd pod górkę

To ja na trasie

To ja na trasie

Dominik na trasie w kałuży błota

Dominik na trasie w kałuży błota

Dominik i Dominika na mecie

Dominik i Dominika na mecie

Artur na mecie

Artur na mecie

Mazovia – Otwock

Kwiecień21

No i po kolejnym maratonie. Przygotowania były tym razem już trochę bardziej intensywne, zrobiona w poprzedzający weekend wycieczka 100km po szosie w tempie 27km/h dużo dała. Poza tym jednak jeden dzień odpoczynku przed zawodami też jest dobrym pomysłem. Efekt: w kategorii Open na dystansie 48km 205/938 a w mojej kategorii wiekowej: 62/260. Co oznacza awans do 3 sektora startowego :-) Co bardzo mnie cieszy :-)

Start:

bldsc_0053

A to z trasy:

Mazovia, Otwock gdzieś na trasie

Mazovia, Otwocka gdzieś na trasie

To meta:

cov_0835

Mazovia – Łódź

Kwiecień6

To chyba jeden z cięższych maratonów w mojej krótkiej krierze, głównie z powodu przewyższeń na które nie byłem do końca przygotowany… (w sumie prawie 670m w górę). Ostateczny wynik na dystansie mega (58km):

kategoria Open: 276 / 735

kategoria M2 (21 – 31lat): 81 /215

Poniżej trasa + trochę danych statystycznych:

Zestawienie tętno/prędkość:

tetno_predkosc

Zestawienie tętno / przewyższenia:

tetno_przewyzszenie

Zestawienie przewyższenie / prędkość:

przewyzszenie_predkosc

I dane statystyczne:

statsy

No i widok trasy:

I jeszcze trochę moich fotek z trasy:

dsc01550

dscf4988

dsc_0242

dscf5429

Mecz gwiazd polskiej ligi koszykówki

Kwiecień6

29 marca 2009 dzięki uprzejmości Żeli i Marcina (mój szwagier i jego narzeczona) wybraliśmy się na b. ciekawe widowisko do warszawskiego Torwaru – Mecz Gwiazd polskiej ligi koszykówki. Wiadomo, że na tego typu imprezach podstawą są atrakcje dla widzów więc dunków i niezłych rzutów za 3 punkty było bez liku. Ale najbardziej przepadły nam do gustu akcje w wykonaniu tej drużyny:

lg20090329_lg_0106

lg20090329_lg_0077

lg20090329_lg_0104

lg20090329_lg_0077

lg20090329_lg_0109

No i oczywiście nasze gwiazdy:

lg20090329_lg_0208

lg20090329_lg_0187

lg20090329_lg_0136

lg20090329_lg_0187

lg20090329_lg_0227

A całość galerii jest dostępna tutaj:

Mecz Gwiazd polskiej ligi koszykówki 2009