Wyprawa do Domu Dziecka
![]() |
| Burniszki koło Wiżajn – wyprawa do Domu Dziecka |
Jak wiecie zarówno na naszym ślubie jak i Michała i Maji powstał pewien plan rozwiązania problemu z prezentami (kwiatami). My zdecydowaliśmy się na pokarm dla zwierzątek a M&M na wyprawkę dla dzieci z domu dziecka. Ponieważ trochę czasu minęło musimy wytłumaczyć dlaczego dopiero teraz prezenty zostaly rozdane. Otóż plan zakładał, że nie będzie to dom dziecka pod Warszawą (w naszych okolicach) tylko miejsce odległe. Ponieważ Michał jest zapaleńcem rajdów 4×4 i miał okazję zwiedzić rejony Gołdapu i jeziora Wiżajny jakiś czas temu odkrył tam (Burniszki) fantastyczne miejsce – gospodarstwo agroturystyczne (serdecznie pozdrawiamy Beatkę, Basię oraz ich Mamę i dziękujemy za wspaniałą gościnę oraz przepyszne swojskie jedzenie
Na miejscu dowiedział się też o Domu Dziecka zlokalizownym tuż przy granicy polsko-rosyjsko-litewskiej (ok. 350km od Warszawy). Dotarliśmy, dostarczyliśmy i szczęśliwie wróciliśmy po drodze zaliczając kilka ROWÓW, DRZEW, PÓL i innych atrakcji (aha no i zaciekle co wieczór próbowaliśmy obejrzeć “Bruneta Wieczorową Porą” ale jak widać nie wszystkim się udało
ps. Wszystkich stałych bywalców bloga przepraszamy za delikatne spowolnienie częstotliwości wpisów. Niestety początek roku jest bardzo ciężki jeśli chodzi o ilość pracy…
z jednej strony dobrze, ale z drugiej trochę to męczące i nie powala na spokojną działalność twórczo – literacką.

”grzebaliście w stacyjce
” ?
Moniko!!
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!
Moi drodzy! Ja już nie piję ponieważ widzę białe samochody.
wyprawa naprawdę godna pochwały i uznania, widoki i rajdy wspaniałe, mam nadzieję, że piesek dostał od Was także prezent,
Ps. z tego co się orientuję to rozpijanie dzieci jest karalne,
pozdrawiam mieczysław
CO JEST PANOWIE już po tych białych samochodach nic nie pamiętacie!!:)
to proszsze
-MICHAŁ ROMAN
Wolny?
-TAKSÓWKARZ
Wolny. No gdzie…
-MICHAŁ ROMAN
Na Słoneczną 5.
-TAKSÓWKARZ
Nie pytam, gdzie mam jechać, tylko gdzie pan się ładuje?
-MICHAŁ ROMAN
A powiedział pan, że jest pan wolny?
-TAKSÓWKARZ
A jak. Wolna sobota to i wolny jestem. Nie robię.
-MICHAŁ ROMAN
Proszę pana, ja się bardzo spieszę.
-TAKSÓWKARZ
A czy ja pana zatrzymuję!?