Chwalenie się…

Październik31

Komentarz Taty pod postem dotyczącym jazdy na rowerze sprawił, że poczułem ochotę dłuższej wypowiedzi:

mieczysław Napisał:

o swoich wynikach w życiu, zawodzie i sporcie należy informować, mówić i poprawiać, co stanowi radość i sens życia. Polacy najczęściej narzekają i opowiadają o swoich problemach, chorobach lub nieszczęściach, aby szukać współczucia i pocieszenia. A tak na marginesie, w młodym wieku uprawiałem wyczynowo kolarstwo i w wieku 14 lat, przejechałem w siedem dni samotnie trasę w-wa, lublin, kielce, częstochowa, wrocław, poznań, w-wa, i tylko brak środków na szytki zmusił mnie do powrotu do warszawy.
ps. polecam książkę Eddy Merksa, moje początki, w której opisuje swoje początki w Belgii, osiągał w górach podczas zjazdu 130 km/h, na rowerach z lat 70.
pozdrawiam mieczysław

Bardzo dziękuję za wsparcie.

Faktycznie nie wiem czemu tak jest, ale w naszym kraju chwalenie się jest czymś postrzeganym negatywnie. Co więcej niestety odbieram często tego typu “wibracje” w otaczających mnie społecznościach. Tymczasem w wielu krajach takich jak USA (nie byłem, ale wiem o tym z pierwszej ręki) ludzie od małego są tego uczeni i cieszą się ze swoich sukcesów właśnie w ten sposób, że komunikują je innym.

Prosty przykład.

Na zachodzie i w Stanach na wizytówkach ludzie którzy zrobili po studiach tytuł MBA wpisują go sobie za nazwiskiem w taki sposób: Łukasz Gumowski, MBA. Co więcej zdarza się np. że wpisuje się już sam fakt uczęszczania na kurs: Łukasz Gumowski, MBA Cand. U nas już nie raz spotkałem się ze zdziwieniem, że chwalę się moim MBA gdzie się da – w stopce maila, na wizytówce.

JAKO OSOBA ZAJMUJĄCA SIĘ PROFESJONALNIE MARKETINGIEM UWAŻAM ŻE TO ŻADEN OBCIACH. TEGO TYPU RZECZY POMAGAJĄ W KONTAKTACH MIĘDZYLUDZKICH I PROMUJĄ POZYTYWNIE MOJĄ OSOBĘ.

Drugi przykład. Blogowanie. To tak na prawdę nic innego jak odpowiedź technologi na ludzką potrzebę dzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami, przeżyciami itd. Po co? Żeby pokazać, że jest się kimś i ma się coś do powiedzenia czy pokazania.  Czy to jest złe? Nie. Czy to jest chwalenie się? Tak i to w czystym wydaniu. Dzięki mojemu blogowi wiele osób, których nie znam ma możliwość poznania mojej osoby. Dzięki niej mogę uwiarygodnić siebie i swoją rodzinę w wirtualnym świecie. Coraz częściej moje kontakty ograniczają się do maila i telefonu (w szczególności te profesjonalne). Chcę jednak, żeby różne osoby, z którymi nie mogę się spotkać na co dzień mogły dowiedzieć się czegoś więcej o mnie jako o człowieku.

Reasumując. Nie przestanę się chwalić. Co więcej będę do robił tak długo jak będę chciał i na szczęście nikt nie może mi tego zabronić. Sprzedaję pośrednio ludziom różne produkty i idee więc nie widzę powodu dla którego i siebie mam nie sprzedawać w sposób ciekawy i oryginalny a przede wszystkim skuteczny.

Zachęcam wszystkich! Chwalcie się ile wlezie! (jak ktoś będzie chciał to nawet pomogę z założeniu własnego bloga!)

Łukasz Gumowski, MBA, mgr nauk prawnych, właściciel , dyrektor działu marketingu, dyrektor kreatywno / artystyczny, szczęśliwy mąż, syn, wnuk, abstynent i 750. zawodnik na 2425 startujących w maratonach rowerów MTB

ps. Proponuję zabawę. Niech każdy oglądający tę stronę wpisze w komentarzach (możecie przecież anonimowo – chociaż myślę że to tchórzostwo) coś czym chce i może się pochwalić. Na bank każdy coś takiego ma. Ja wstawię potem ilość odwiedzin unikalnych użytkowników w 3 dni wyświetlania tej strony) Porównamy. Zobaczymy… co każdy sam sądzi na swój temat?… i ilu/ile jest odważnych

w kategorii Inne | 6 Komentarzy »

Kandydatka na żonę

Październik31

W temacie żon nasz ziom Maniek wypowiedział się ostatnio bardzo ciekawie i podesłał fotki. Cytuję

“Jakby ktoś szukał życiowej partnerki to mam dla was kandydatkę.”

Ja tylko dodam, że to jest właśnie idealny strój na przechadzkę po górach!

Kanibale PLNY Textylia / czarny koń ligi UNBA

Październik31

Kanibale to wielka, wspaniała, niekiedy zwyciężona drużyna, która od niedawna (poza normalnymi rozgrywkami w UNBA) ma swoje przedstawicielstwo za wielką wodą (USA). Serdeczne pozdro dla Boogiego! Jak przypadkiem trafisz na bloga daj znać jak nas tam przyjęli ;-) ?

A tutaj oficjalna tebela. A co!

Kolega na zdjęciu:

Bohdan Piasecki urodził się w Warszawie w 1980 roku; obecnie mieszka w
Anglii, gdzie pracuje nad doktoratem z teorii przekładu poezji. Jego
własna twórczość niezbyt przystaje do akademickich norm; Piasecki tworzy
poezję łączącą elementy performance’u i warsztatu aktorskiego,
poezję, która nadaje bardziej do słuchania, niż do czytania.
Reprezentował Polskę podczas tegorocznych mistrzostwa świata w slamie
(czyli właśnie poezji mówionej), zorganizowanych w Paryżu; jako jedyny
Europejczyk dotarł do finału.

Źródło: Teściu ;-)

Polska wiara w polskie możliwosći

Październik30

Nie ma to jak żyć w kraju, w którym wszyscy wierzą w swoje możliwości… Masakra!

Źródło

w kategorii Inne | 2 Komentarzy »

Obamamercial

Październik30

Dominik stowrzył bardzo ciekawy wpis na naszej stronie firmowej:

http://www.plej.pl/obamamercial.html

Polecam.

Październikowy rowerek

Październik30
http://www.gumowscy.com/wp-content/uploads/2008/10/img_5134-300x200.jpg

W tym temacie są dwie kwestie. Jedna dotycząca faktu, że jestem chwalipiętą ;-) rowerowym.

Osiągnięcie tej zawrotnej prętkości na rowerze górskim miało miejsce 26.10.2008 na serpentynie (tak wiem na mapie to tak nie wygląda, ale uwierzcie mi na słowo – górka jest niezła… i ma sporo zakrętów) pomiędzy miejscowościę Gniewino i Nadole (gmina Krokowa)

Link to mapy zumi

Wrażenie byly niezłe. Bez okularów raczej byłoby to nie możliwe… no i stestowana została nowa rama która mimo wszystko nie straciła sztywności (poprzednia przy prędkości 54km/h już robiła się “miękka”).

Druga sprawa to dzisiejsza przejażdżka po wawie. Wybrałem się tak koło godziny 18.00 i zauważyłem ciekawą rzecz. Nadal sporo ludzi jeździ na rowerkach. Jednak nie ukrywając jest to sport raczej męski i przeważnie po drodze spotykałem jednak mężczyzn. Dziś minąłem dwóch może trzech panów i ze trzy razy tyle kobiet… Czy ktoś mi powie o co chodzi?…

Żona

Październik30

Dziś dzień wpisów z pogranicza socjologii i psychologi tłumu ;-) Na pierwszy rzut ciekawostka z Internetu. Czy ktoś z Was próbował kiedyś wpisać w google hasło “żona” :-) Oto pierwsze wyniki:

Normalnie dramat z tymi żonami! ;-) Oczywiście z wyjątkiem mojej ;-)

Normalnie

Rydwan

Październik30

Męczę już tą płytę dobre kilka miesięcy i cały czas mi się nie nudzi…

Dębki jesienią

Październik29

Tak jak prosił Dominik przedstawiam Wam Dębki jesienią… i to jaką!

Pierwsza przejażdżka do Białogóry. Po mniej więcej 4km robiło się na tyle ciepło, że spokojnie można było jechać w samej bluzie (bez kurtki)

Pogoda była niezła ;-) To jest stadnina koni w Białogórze. Niestety okazało się pomimo tego,  że umawialiśmy się tydzień wcześniej telefonicznie, że na koniach pojeździć się nie da… Przestroga na przyszłość.

Zawinęliśmy się więc na działeczkę, bo na szczęście dowiedzieliśmy się na miejscu, że można spróbować w stadninie pod Łebą :-)

No i udało się. Koniki ładne – mijscówka również. Mały zgrzyt tylko taki, że Dominika zaliczyła pierwszy upadek z konia. Objawy widać do dziś…

W drodze powrotnej do Dębek było tak:

To już następny dzień i wycieczka w kierunku Karwi… las niesamowity o tej porze roku…

Dokonaliśmy również małego włamu w miejsce, gdzie w sumie nie można wchodzić…

No i na koniec plaża i nowy przyjaciel Tifi:

Spotkaliśmy też takiego koleszkę :-) :

No i na koniec Młody, który nie próżnował:

Pełna galeria jak zwykle jest TUTAJ:

Dębki 24-25.10.2008

Z wizyty w zoo

Październik24

Nie wiedziałem, że tak ładnie w tym naszym Warszawskim Zoo się porobiło. Byłem tam ostatnio parę dobrych lat temu i muszę przyznać że super sie zmieniło :-)

Uwaga! Wszystkie Dominiki :-) (szczególnie S.) powinny uważać podczas przeglądania tych zdjęć!

Ten zioom powyżej miał ewidentnie ochotę n bliższy kontakt z Dośką :-)

« Older Entries