Wrażenia po Józefowie
Podstawowa sprawa jest taka, że Dominika, Młody i Dominik zadebiutowali w maratonie rowerowym udanie
(przypominam, że zawody w Modlinie były zawodami typu XC). Dojechali do mety. Dominika pewnie z mniejszymi przeszkodami niż Dominik, ale za do trzeba otwarcie wszystkich poinformować, że Dominik jechał w prawie 2x dłuższym dystansie. Młody – również debiut na trasie typowego maratonu – także dojechał do mety i to w niezłym czasie. Gratulacje
Zawody były ogólnie trudne szczególnie jak na pierwszy raz. Upalna sierpniowa niedziela (swoją drogą to ostatni raz pamiętam, że było tak pod koniec czerwca) + dosyć górzysta trasa w piachu na kolana i z masą korzeni na drodze. Ja sam widziałem ze 3 gleby… w jednej, niegroźnej uczestniczyłem
Next start już 21.09 (niedziela) w Piasecznie. wybieramy sie podobnym składem, który mamy nadziję również się tym razem powiększy.
No i na koniec trochę fotek:
Młody z Dominiką byli na mecie pierwsi:
Braciszek miał zrobić mi zdjęcia jak wjeżdżam na metę. No i zrobił (jedno jedyne, ale za to jakie!):
Trochę piachu w zębach:
Dominik nadjeżdża:
Trochę się kolega zmęczył…
I na koniec cała ekipa w kolejce po tradycyjny rowerowy makaron z sosem typu bolognese:
A na koniec fotka ze strony Mazovii – Dominik tuż za peletonem

TUTAJ jest trochę fajnych fotek, jakby ktoś chciał zobaczyć jak to ogólnie wyglądało.








hallo, ja byłam 17 wśród kobiet, a z tekstu to nie wynika, że aż tak zarządziłam;)
a że trasa hobby to wcale nie przeczę:)
No niby nie wynika, bo nie chciałem wstawiać wyników… Każdy wie co i jak, ale oczywiście możemy dołożyć wyniki, ale jeszcze lepiej podam linki do naszych profili? Co Wy na to?…
No faktycznie, udało mi się zaliczyć debiucik. Nie powiem, żeby było lekko
na trzy kilometry przed metą złapały mnie takie skurcze, że musiałem na jakieś 5 minut się położyć i porozciągać… i w tym czasie odprowadziłem smutnym wzrokiem grupę jakiś 50 osób
No i wpadłem na metę z zabójczą prędkością 15 km/h (ale przynajmniej zdjęcia wyszły
Satysfakcja z ukończenia jest naprawdę duża. Sprzęt ponownie mnie nie zawiódł, choć już po ukończeniu wyścigu złapałem gumę…
Za dwa tygodnie 21/09 impreza w Piasecznie (przejeżdżamy m.in. koło działki Dominiki). No i mam nadzieję, że nasz 4-osobowy team się rozrośnie.
No właśnie – niech się rozrośnie
!!! Normalnie obiecuję, że jak będzie więcej osób chciało to na przyszły sezon zrobimy pro stroje kolarskie i każdy dostanie swój tak, żeby mógł jeździć w barwach naszego zespołu
No to możemy ogłosić konkurs na nazwę
chyba, że pójdziemy po najmniejszej linii oporu i się nazwiemy (PLEJ MTB TEAM)