Adidas i StarWars
Jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Marki Adidas raczej nie za bardzo, ale po tym spocie chyba zmienię zdanie
Jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Marki Adidas raczej nie za bardzo, ale po tym spocie chyba zmienię zdanie
Dawno nie pisałem
Wiem i przepraszam wszystkich, którzy wpadają cały czas na bloga.
Co słychać?… Generalnie 2010 jest rokiem trudnym. Pod wieloma względami. Kilka większych zmian w pracy, to znaczy ta sama praca, ale nowe wyzwania. Generalnie walka, pozytywna, ale walka. Poza tym od listopada 2009 roku działamy już jako pełnoprawna spółka z o.o.
więc można powiedzieć, że poważniej, prężniej i ambitniej.
Dominika jest też w ferworze. Mam na myśli pracę oczywiście. Nie napiszę jeszcze dokładnie o co chodzi, ale zapewniam, że wyniki już są extra, a myślę, że będą jeszcze lepsze! O wszystkim na pewno poinformuję w odpowiednim czasie. Wtajemniczeni już co nieco wiedzą.
W majówkę uciekliśmy niestety tylko na 3 dni. Oczywiście Dębki są optymalnym rozwiązaniem jeśli chodzi o możliwość wypoczęcia. Tym razem skład był mały, ale za to bardzo udany. Ja, Dominika, Moj Brat i Gosia. Całe trzy dni spędziliśmy razem (nawet odpuściłem trochę rower
. Totalny chill i zero stresu. Zresztę zerknijcie na zdjęcia:
Postanowiłem wydzielić z bloga część dotyczącą rowerów. Ponieważ nadchodzi nowy sezon, a nie chcę wszystkim przynudzać ciągłym opowiadaniem o moim ulubiony sporcie – zainteresowanych zapraszam na rovver.pl
Skoki narciarskie to sport niesamowity. Dziś z perspektywy czasu, patrząc na to co działo się na skoczniach w latach 80 i 90, można stanowczo stwierdzić, że to sport dla prawdziwych bohaterów:
Dawno już nie wybrałem się na wypad z Ojcem i Młodym. Byliśmy co prawda niedalek (Zegrze) i krótko, ale za to sympatycznie no i jak zwykle
my z Młodym patrzyliśmy ja Ojciec lata. Ludzie patrzą się na to różnie… no ale cóż my z Mateuszkiem tyle odwagi nie mamy
Może za parę lat!
Zawsze marzyłem o tym, żeby robić takie rzeczy. Niestety chyba już się nie nauczę
, ale podziwiać zawsze można… Te animacje zostały wykonane w całości przy użyciu 3DStudio Max oraz VRay’a (dla niewtajemniczonych jest to silnik do renderingu – przeliczania na obrazek scen 3D, korzysta z niego np. Platige Image do takich prac jak reklamy Tesco czy demo dla gry Wiedźmin). W każdym razie
każda ze scen została stworzona w 3D - niesamowite - szczególnie te głębie ostrości…
The Third & The Seventh from Alex Roman on Vimeo.
Dodatkowo możemy też zobaczyć jak wyglądały poszczególne sceny na etapie kompozycji:
Compositing Breakdown (T&S) from Alex Roman on Vimeo.
A tutaj “makeing of” i trochę postprodukcji:
Exeter Shot — Making Of from Alex Roman on Vimeo.
Nie będę pisał, że to plagiat czy coś. Sporo już tych tematów było w sieci poruszanych. Film jest niezaprzeczalnie świetny pod względem wizualnym i nie ma co z tym dyskutować. To, że opiera się na sprawdzonych schematach wziętych z kilku tego typu historii – mi nie przeszkadza. Chciałem pokazać w jaki sposób można inspirować się różnymi pracami przy tworzeniu, projektowaniu itp:
Poniżej zestawienie prac Roger Dean’a:
a to z Avataru:
i znowu praca Dean’a:
a to Avatar:
Źle to czy dobrze?… Oceńcie sami
Normalnie nie uwierzyłem jak zobaczyłem tą stronkę… Miałem kompletnego świra na punkcie Lego jak byłem mały. A dziś udało mi się znaleźć zestawy które były dla mnie całym moim dzieciństwem (jeden z nich – Zamek dostałem od brata jak się urodził
A to są moje zestawy… nadal pamiętam!!!
















Hmmm… po pierwsze wybrałem się do novego kina praga które w sumie całkiem mi się podobało. Wygodne, duże, są nachosy i cola i m&m’sy. Co do filmu… ciężka sprawa. Muszę przyznać że chyba nie do końca rozumiem po co tego typu produkcje powstają. Film jest ciężki, obleśny przybijający, ukazuje nas (Polaków) w znanym wszystkim stereotypie. Tak jak w weselu było to coś co powodowało, że możne było na niego spojrzeć z przymróżeniem oka tak tutaj nie ma takiej możliwości. Fantastyczna jest oczywiście obsada i sposób w jaki aktorzy kreują swoje role. Scenariusz też jest dobry. Ale generalnie wychodząc z kina myślałem tylko o tym że dom zły to film zły.
Ufff…. w końcu udało mi się naprawić komentarze… w sumie okazało się, że sprawa była trywialna. Zepsuła się tabela z rekordami w bazie danych… Kwestia kliknięcia dwa razy w panelu administracyjnym ale jak wiadomo najtrudniej jest znaleźć trywialne problemy